Uciążliwa „oponka” na brzuchu, jak się jej pozbyć?

Napisane przez Kuba Kocielski

9 sierpnia 2020

PODOBA CI SIĘ? UDOSTĘPNIJ ZNAJOMYM!

Częstą motywacją do diety czy treningu jest nadmiar tkanki tłuszczowej. Jest to bardzo powszechny problem dzisiejszych czasów, które przesycone są niezdrową żywnością oraz przewagą siedzącego trybu życia. Osoby, które rozpoczynają walkę z wspomnianą wyżej tkanką tłuszczową często zadają pytania o tak zwane „miejscowe spalanie tkanki tłuszczowej”, konkretniej o okolice brzucha lub ud. Dziś odpowiemy sobie na pytanie – jak pozbyć się „oponki” na brzuchu.

Jak pewnie wiemy ową oponkę tworzy tkanka tłuszczowa. Jeśli więc chcemy żeby znikła należy poziom tkanki tłuszczowej zredukować. Teoretycznie sprawa jest prosta, jednak należy pamiętać że nie tylko nadmiar tkanki tłuszczowej będzie przyczyną problemów z aparatem ruchu czy też hormonalnych, które będą utrudniać nam wspomnianą redukcję. Inną przyczyną będzie też poziom tkanki mięśniowej, która tak naprawdę modeluje naszą sylwetkę i sprawia że wygląda ona atrakcyjnie. Do tego odpowiedni trening układu mięśniowego jest świetną metodą rehabilitacji podczas korekty wad postawy i redukowania dolegliwości bólowych z aparatu ruchu. Należy też pamiętać że mięśnie nawet w trakcie spoczynku „spalają kalorie”, więc ich wyższy poziom przyczynia się do zwiększenia naszego dziennego zapotrzebowania kalorycznego. Dlaczego jednak jest to tak ważne?

Dzienne zapotrzebowanie kaloryczne to tak naprawdę klucz do redukcji tkanki tłuszczowej. Od razu podkreślę, że nie jestem fanem liczenia kalorii i sztywnej diety, jednak ich szacowanie i zadbanie o jakość spożywanych pokarmów będzie ważne podczas redukcji. Jest to fakt, że jeśli będziemy spożywać więcej kalorii niż potrzebujemy – będziemy tyć (przy nieodpowiednim modelu żywienia oraz braku aktywności fizycznej spora część kalorii będzie odkładać się w tkance tłuszczowej), jeśli będziemy tych kalorii spożywać poniżej naszego dziennego zapotrzebowania – będziemy chudnąć, jednak sprawa nie jest tak banalna ponieważ jak już wiemy z pierwszej części artykułu – musimy zachować poziom tkanki mięśniowej po to, żeby nasz organizm był zdrowy i atrakcyjny. Natomiast nieodpowiedni trening lub model żywienia będzie przyczyniał się do zrzucania kilogramów (również z tkanki mięśniowej) a nie redukcji tkanki tłuszczowej – jest to zasadnicza różnica. Chciałbym też przy okazji sprostować często powielający się błąd. Dzienne zapotrzebowanie kaloryczne to nie to samo co BMR (basic metabolic rate). BMR to bilans kaloryczny, który często pojawia się na wydrukach ze specjalistycznych wag obliczających skład ciała. Jest to wartość, która podstawiana jest we wzorach do dalszych obliczeń celem obliczenia dziennego zapotrzebowania kalorycznego, czyli bilansu kalorycznego, który musimy zjeść aby dostarczyć organizmowi odpowiednią ilość energii. Krótko mówiąc – BMR to wartość zdecydowanie zbyt mała i nie należy sugerować się nią przy liczeniu kalorii. BMR jest jedynie bazą do dalszych obliczeń.

Ostatni aspekt przed podsumowaniem dzisiejszego artykułu to sen. Odpowiednia ilość snu jest potrzebna organizmowi w celu wyregulowania gospodarki hormonalnej (odgrywa ona bardzo ważną rolę w redukcji tkanki tłuszczowej) oraz wyregulowania poziomu cukru we krwi (co w zasadzie jest ze sobą skorelowane). Pozwala kontrolować łaknienie, wpływa na kreatywne myślenie, umiejętność planowania, koordynację ruchową oraz poziom energii. Końcowo wpływać to będzie na jakość treningu, umiejętność zaplanowania go oraz wbicia w rytm dnia, chęć do przyrządzenia posiłków oraz dobór smacznych składników, co długofalowo będzie wpływać na chęć utrzymywania diety.

Wiemy już że musimy ćwiczyć, dobrze zjeść i dużo spać. Wbrew pozorom – jest to bardzo przyjemny sposób na życie 🙂

Jak to jednak jest z tym spalaniem konkretnie z brzucha? Generalnie spalanie miejscowe jest mało efektywne sprawdza się w jakimś stopniu i przy zachowaniu odpowiednich warunków treningowych jedynie u dobrze wytrenowanych osób z bardzo niskim poziomem tkanki tłuszczowej przygotowujących się pod wystąpienie na scenie (zawody sylwetkowe). Dla nawet zwykłych sportowców jest to proces kompletnie nieefektywny i nie powinno się na spalanie miejscowe zwracać uwagi w ogóle. Niestety sprawa wygląda tak, że najpierw organizm będzie większość tkanki tłuszczowej spalał z miejsc takich jak twarz czy części dalsze kończyn, dopiero potem będzie zabierał się za te najbardziej otłuszczone (uda, pośladki czy brzuch). Dlatego należy uzbroić się w cierpliwość i skupić się na procesie, a przy tym wszystkim – zachowywać zdrową głowę.

Porady przygotował Kuba Kocielski – Trener personalny

Zobacz inne nasze artykuły…

BLOG KIERUNEKTRENER.PL - branża fitness, newsy, szkolenia, wydarzenia, technologie, wywiady